• Wpisów:4
  • Średnio co: 242 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:29
  • Licznik odwiedzin:2 142 / 1212 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dziękuje za skromny licznik ale ważny i za komentarze.
 

 
** Violetta **
Jak zawsze uważałam na lekcji. nauczycielka mówiła o pisaniu piosenkę , nie jest to dla mnie nowość bo od dawna sama je pisze. Co chwile rozpraszała mnie Francesca mówiąc jaki to Leon jest przystojny , jakie ma oczy i jak się uśmiecha. Zaczynało mnie to drażnić co ona w nim niby widzi. Jest jak każdy chłopak , nie ma w nim nic co przyciągnęło by moją uwagę.

- Violetta ! Violetta słyszysz mnie !
- Yyy ... Francesca ? Co znowu ?
- Koniec zajęć idziesz ?
- Już ? Sorka ... chyba się zamyśliłam.
- No pewno o Leonie myślałaś co ? Zaklepuje go.
- A weź go sobie całego.
- Hej dziewczęta idziemy się uczesać ?
- Ludmi ... jesteś uczesana.
- A widzisz ten kosmyk ? Nie w tą stronę jest !
- Dobra chodź .... Fran idziesz ?
- Nie ... popatrzę na Leona
- Wariatka. - zaśmiałam się
- No co ? Takie ciasteczko tylko zjeść.

Razem z Ludmiłą poszłyśmy do szafek. Tam poprawiłam jej fryzurę. Dziwnie na mnie popatrzyła. Przechyliła głowę w bok. Po chwili się odezwała.

- Nie założyłaś dzisiaj naszyjnika ?
- Założyłam. O co ci chodzi ?
- O to że go nie widzę ? Chyba , że jestem ślepa.
- Jak to ?! - przejrzałam się w lusterku
- Może zapomniałaś założyć ?
- Nie ! Zawsze go zakładam ! Musiał mi spaść.
- Spokojnie poszukamy go.
- Pomożesz mi ? Jesteś kochana.
- No wiem. Chodź mamy pięć min bo lekcja będzie.

** Leon **
Siedzie z Diegiem jeszcze w sali śpiewu. Opowiada mi trochę o Violettcie. Jest naprawdę ciekawą osobą. W oczy rzuciło mi się coś błyszczącego. Podszedłem bliżej i podniosłem. To był naszyjnik z motylkiem. http://b4.pinger.pl/e80f7efb7a2102c43c9d6d6061a12992/74441826_wisiorek_zloty_motyl_ret.jpg - Ale masz szczęście ! To Violi !
- Serio ? Widzisz mówiłem , że jest mi przeznaczona.
- Oj tam. Co masz zamiar z tym zrobić ?
- Nie wiem udawajmy na razie , że go nie mam.
- A potem ?
- Ptaszek wleci do klatki. Logiczne.
- Nie rozumiem cie trochę.
- Dowiesz się w swoim czasie. Teraz mi pomóż.
- W czym niby ?
- Ona łazi z tymi jej koleżaneczkami. Musisz sprawić by wracała do domu sama.
- Serio ? Ona zawsze wracają razem.
- Dlatego trzeba to zmienić. To jak ?
- No coś wymyślę.
- Dzięki. Chodź na lekcje.

Reszta zajęć minęła dosyć szybko. Czekałem pod szafkami na Diego. Po chwili go zobaczyłem z Francescą. Wyszli ze szkoły. Ludmiła stała z brunetką. Zacząłem się niecierpliwić. Blondynka odebrała telefon i szybko wybiegła ze szkoły. No i Violetta została sama pięknie. Zabrała rzeczy z szafki , powoli wyszła z budynku. Ja oczywiście tuż za nią.

- Czemu za mną leziesz ! - usłyszałem
- Ja ? Gdzie tam ? - trochę mnie zaskoczyła
- Przecież widzę ! - obróciła się
- Spostrzegawcza jesteś. Nie krzycz tak.
- O co ci chodzi ? - podniosła brew
- Kusząco teraz wyglądasz - zaśmiałem się
- Zboczeniec ! Pa - obróciła się
- Nie chcesz naszyjnika ? - spytałem chytrze
- Naszyjnik ? Masz go ? - zmieniła ton głosu
- A może i mam.
__________________________________________________
Sorka że tak długo ale nie miałam czasu.
Mam nadzieje że ktoś jeszcze go przeczyta.

1) Odda jej naszyjnik ?
2) Violetta uderzy Leona ?
3) Gdzie poszła Ludmiła ?
  • awatar ♥Z Życia Kornelii♥: Zajebisty!!!!!!!!!!!! 1.Tak a Leon zaproponuje później spotkanie(ale to ja tak myślę) 2.Nie. Leon będzie patrzył jej w oczy i się zakochają. 3.W odwiedziny do Violi
  • awatar This is me ! -Roxy: Ja przeczytałam cały :3 1.Na pewno jej odda 2.Tak !;p 3,.Do domu Violi ?? Super rozdział
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
** Narrator **
Zaczął się kolejny słoneczny dzień lata.
Violetta jak zawsze ubrała sukienkę , tym razem czerwoną. Rozczesała starannie włosy , ale nie lubiła ich związywać więc zostawiła je bez zmian. Była już gotowa więc chętnie wyszła z domu do swojej szkoły. Tym czasem Diego , którego Violetta bardzo nie lubiła , czekał na swojego przyjaciela Leona. Dziewczyna i chłopak kiedyś byli parą , ale chciał ją wykorzystać. Diego zobaczył motor , wiedział że to jego kumpel. Chłopak wprowadził swoją maszynę do garażu i przywitał się.

- Dzięki , że mnie przyjąłeś.
- Przestań Leon nie ma problemu nudno mieszkać samemu. A no właśnie zapisałem Cię do szkoły.
- Powiedz , że to żart ! Nie będę się uczył !
- To szkoła artystyczna luzik.
- Dobra niech będzie. To idziemy ? Dawno laski nie miałem przydałoby się jakąś wyrwać.
- Dawno czyli kiedy ?
- Z dwa dni temu może.
- No to pięknie ! Kogoś się znajdzie.
- Ja ku*wa myślę - zaśmiał się

Powoli szli do szkoły opowiadając sobie co tam u nich. Nie widzieli się rok , wcześniej Diego mieszkał tam gdzie Leon. Teraz mieszka w Buenos Aires , są dla siebie jak bracia. Z daleka zobaczyli Violettę. Oczywiście Diego coś tam powiedział , ale ona go zignorowała. Brunetka wymieniła się z Leonem spojrzeniem i poszła dalej. - Co to za laska ?
- Moja była dziewczyna. Violetta Castillo ma osiemnaście lat , zmienny charakter raz odważna innym razem strasznie nieśmiała. Ale ogólnie ładna.
- Zaliczyłeś co ?
- Nie ... jest ostrożna .
- Ostrożna ? To trzeba się nią zająć za ciebie i za mnie.
- Żartujesz sobie ?
- Nigdy nie żartuję wiesz o tym.
- Mówię Ci , że łatwa nie jest.
- Spokojna twoja rozczochrana dam sobie radę.
- Skąd ty to powodzenie wziąłeś ?
- Od siedmioletniego kuzyna uczy mnie , a ja go.
- Ooo ... nowy Leonek rośnie.
- A żebyś wiedział.

Violetta podeszła do swoich przyjaciółek Francescy i Ludmiły. Opowiedziała im o Diego i tajemniczym chłopaku. Chwile potem weszli do szkoły. Leon bez skrupułów podszedł do dziewczyn. Zdziwione popatrzyły na niego. Diego znikł gdzieś w korytarzu.

- No witam panienki jestem Leon.
- Yyy ... możesz spadać. - powiedziała Ludmiła
- Ej no ... jestem nowy poznać się chciałem.
- Idź do Diego. - chłopak usłyszał głos Violetty
- Nie ucieknie przecież. To panny zwą się ?
- Ja Francesca ale mów Fran , to Ludmiła ale mówimy na nią Lu , a to Violetta czyli Viola.
- No to Fajnie miło poznać do zobaczenia.
- Czemu mu powiedziałaś ?! - krzyknęła Lu
- Bo był taki miły. - Fran się uśmiechnęła
- Poszedł do Diego. - powiedziała cicho Viola
- To zły znak trzeba na niego uważać.
- Oj tam dziewczyny nie znacie się. - powiedziała Fran

Dziewczyny trochę złe na Francesce poszły do klasy. Zadzwonił dzwonek , Leon wszedł razem z Angie nauczycielką śpiewu. Puścił oko do Violetty co delikatnie ją przeraziło. Nauczycielka przedstawiła Leona i jakby nigdy nic zaczęła swoją lekcje.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tada !!! Sorka że tak długo to zajęło zapomniałam po prostu No ale jest i mam nadzieje że się spodoba i nikt nie zaśnie. Już nie długo akcja zacznie się rozkręcać. Jak bd minimum 5 komów to napisze next. taki malutki szantażyk.

Oczywiście pytania i czekam na pomysłu :
1) Czy Leon zagada dzisiaj do Violi ?
2) Co zgubi brunetka ?
3) Co wymyśli Diego ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hejo!
Może ktoś kojarzy blog http://badboys4.pinger.pl/ ? Więc jestem jego właścicielką. Tutaj będę pisać podobną historię. Ale będzie od początku do końca wyłącznie o Leonettcie.Nie będę pisać tam bo źle zrobiłam środek i ogólnie. Będzie ona podobna , ale nie taka sama.

Przypominam , że w tym opowiadaniu Leon jest złym chłopakiem. Przepraszam za przekleństwa lub tym podobne. Możecie mnie też kojarzyć z bloga diecesca2
Więc jestem Daria i już od stycznia mam 16 lat wiem stara jestem , no ale cóż jakoś przeżyjecie.